O tej części Prince of Persia słyszałem wiele...złego. Nie wiedzieć czemu ludzie narzekają, że zamiast pierwszej części dostali jakąś nieudaną konwersję. Ja jestem odmiennego zdania. Może Harem Adventures nie zasługuje na miano autonomicznej części serii, ale jest wspaniałą alternatywą dla tysięcy zwyczajnie słabych gier dostępnych na komórki.
Gra pochodzi ze studia Gameloft i trzeba zaznaczyć że jest to firma, w której pisze się najlepsze gry na komórki. W przeciwieństwie do konkurencji ich gry zawsze wyciskają jak najwięcej z poczciwego telefonu komórkowego. Zaryzykuje nawet stwierdzenie że Prince of Persia to najlepsza (pod względem grafiki) gra na mój telefon. Jednak należy nadmienić, że została ona wydana na kilka różnych typów telefonów. Ich moc obliczeniowa i możliwości techniczne czasami nie pozwalały na umieszczenie przeciwników czy bogatej palety kolorów, natomiast na bardziej zaawansowanych aparatach można cieszyć oczy różnorakim smaczkami graficznymi (jak np. okno ze zmieniającym się widokiem czy płonące pochodnie). Bohaterem jest oczywiście Książe, który przemierzając lochy ratuje żony (zwróć uwagę na liczbę mnogą) sułtana. Fabuła podana jest w formie kilku zdań przed każdym levelem. Co ciekawe, zarówno ekran tytułowy jak i design menu jest identyczny jak w pierwszym Prince of Persia.
Jak wygląda sama gra? Celem jest oczywiście dostanie się do wrót które są przejściem do następnego etapu. Niestety, mimo iż gra starcza na długo (w porównaniu do innych pozycji) to nie uświadczymy tu żadnego bossa. Za to po ukończeniu każdego z etapów możemy obejrzeć zdjęcie uratowanej ślicznotki, ale uwaga, wśród arabskich piękności znajduje się jedna grubaska ;). Sama gra ma do zaoferowania większość pułapek z pierwowzoru, są i kolce i charakterystyczne "szczęki", czasem kombinacje pułapek i przeciwników są zabójcze, ale to tylko przyczynia się do zwiększenia żywotności tej pozycji. Nie wspomniałem o pojedynkach, a te są wprost rewelacyjne - po wyjęciu miecza ekran zawęża się (obraz panoramiczny) i można stosować proste kombosy.
PoP:HA sprawdza się znakomicie. To nie jest gra do której zasiadasz wieczorem, nie zagłębiasz się w fabułę, czy różnorodność etapów. Jest to pozycja w sam raz do odpalenia w autobusie czy w kolejce w sklepie i w takich warunkach sprawdza się najlepiej. Grę testowałem na aparacie Siemens C60, mogłem cieszyć się i kolorami i walkami, ale nawet bez tego Harem Adventures na słabszych telefonach należy do czołówki. Swego czasu sprawdziłem mnóstwo (prawie 800) gier na mój telefon i PoP prawie zawsze był niedoścignionym wzorem.
Dr_Bakier - Dawid Karpiński
 |
Platforma: telefony komórkowe (mobile)
Wydawca: Gameloft
Data wydania: zależna od wersji
|
|




|